Mukkader poznaje prawdę – Beyza nie jest w ciąży!

Bejza znalazła się pod ścianą. Kłamstwo o ciąży zaczynało się chwiać, a widmo zdemaskowania w gabinecie Jasemin było kwestią godzin. W takiej sytuacji podjęła decyzję, która miała wszystko przykryć jednym dramatycznym ruchem. Postanowiła porwać Hanchier i doprowadzić do wypadku. Celowe zjechanie z drogi miało uświadomić Hanchier, że to Bejza i her syn są ważniejsi dla Dihana. Jednak nie przemyślała wszystkiego do końca, bo kiedy dochodzi do wypadku, szczególnie z udziałem kobiety w ciąży, procedury są jasne i niepodważalne. Nikt nie pyta o zdanie, nikt nie daje wyboru. Przyjeżdża karetka i zabiera na szczegółowe badania. I dokładnie tak się dzieje. W jednej chwili plan, który miał ją uratować, zaczyna obracać się przeciwko niej. Bea trafia pod opiekę lekarzy, a jej największy strach staje się nagle bardzo konkretny. Za kilka godzin wszyscy mogą dowiedzieć się prawdy, że ciąży nigdy nie było, że wszystko było tylko dobrze odegraną rolą. Nawet Nusred, który jest przy niej, nie jest w stanie ukryć napięcia. On też zaczyna rozumieć, że sytuacja wymyka się spod kontroli.

Jeszcze z miejsca wypadku Nusret sięga po telefon i dzwoni do Muk Kader. Informuje ją o kolizji i o tym, że jadą do szpitala w Beos. I w tym momencie zaczyna się zupełnie inny dramat. Mukader wpada w panikę. Jej myśli natychmiast kierują się ku jednemu. Co z dzieckiem, co z jej wnukiem. Nusret próbuje ją uspokoić. dobiera słowa ostrożnie, ale jego zapewnienia nie przynoszą ulgi, bo Mukader mimo emocji zachowuje jeszcze resztki zdrowego rozsądku. Wie, że wypadek samochodowy dla kobiety w ciąży nigdy nie jest błachą sprawą. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze, ryzyko zawsze istnieje. Na korytarzu Dzihan stoi pod drzwiami Bey, ale Nusret szybko zwraca mu uwagę, że powinien iść do żony. Zapewnia, że zajmie się Bejzą, bo wygląda na to, że jest w dobrej kondycji. Nie dyskutuje i odchodzi. Nusret wchodzi do Bejzy i od razu daje jej do zrozumienia, że jej pomysł był skrajnie nieodpowiedzialny. Uświadamia jej, że zaraz pojawi się lekarz, zacznie badania i cała farsa wyjdzie na jaw. W porozumieniu z Nusretem, Bea pozbywa się sztucznego ciążowego brzucha, żeby uniknąć najbardziej kompromitującego momentu przed medykiem.

W tym czasie Dzian idzie do Hanchier. Przed salą spotyka lekarza, który informuje go, że jej stan jest dobry. Kiedy jednak wchodzi do środka, napotyka mur ciszy. Hancier nie odzywa się do niego. Widok męża przywołuje w niej wszystko, co wydarzyło się chwilę wcześniej. Wypadek i słowa Bejzy, że Dzian w pierwszej kolejności uratuje ją i ich dziecko, a nie Hanchier. Te słowa zostają z nią. Tym bardziej, że tak naprawdę uratowała się sama. Gdyby nie to, spłonęłaby w samochodzie. W jej oczach nie da się już uciec od tej myśli. W podobnej sytuacji Dzihan ponownie najpierw ratowałby Bejzę i dziecko. Dzihan podejmuje rozmowę. Zapewnia, że nie mógłby żyć, gdyby coś jej się stało. Pyta też, dlaczego w ogóle wsiadła do auta z bejzą. Odpowiada krótko, bo obiecała, że razem pojadą do niego. Kiedy dopytuje o sam wypadek, słyszy coś, czego się nie spodziewa. To nie był wypadek. Bea celowo zjechała z drogi.

Wracamy ponownie do sali szpitalnej, w której przebywa Bea, bowiem do szpitala dociera Muk Kader, przerażona, zatroskana, z jednym pytaniem na ustach. Co z jej wnukiem? Nusret milczy i wtedy pojawia się lekarz. Pyta o synową, a potem o dziecko. Na słowo ciąża reaguje zdziwieniem. Mówi wprost, że to musi być pomyłka. Prawda o kłamstwie Bejzy w końcu wychodzi na jaw, wywołując gwałtowną i pełną emocji konfrontację. Mukader czuje się głęboko zdradzona i upokorzona. Nie tylko uwierzyła w historię o wnuku, ale pod wpływem tej nadziei przepisała Beizi swój dom. Teraz dociera do niej, że wszystko było oparte na manipulacji i wyrachowaniu. Jej rozczarowanie szybko przeradza się w gniew, gdy uświadamia sobie skalę oszustwa. Bejza nie zaprzecza. Przyznaje, że skłamała, bo bała się stracić dzihana. W jej oczach był to jedyny sposób, by zatrzymać go przy sobie. Wychodzi na jaw, że za całym planem stoi jeszcze jeden element. Jądzia, która jest w ciąży i po porodzie ma właśnie jej oddać dziecko. Bejza zamierza przedstawić je jako własne, tworząc iluzje idealnej rodziny i ostatecznie związać ze sobą dzihana.

Dla Mukkader to nie do przyjęcia. Nie wyobraża sobie, żeby jej syn wychowywał cudze dziecko oparte na kłamstwie. Sprzeciwia się bułej synowej, zarzuca jej brak skrupułów. Nusret nie pozostaje bierny. Zaczyna ją zastraszać. Przypomina o długach z przeszłości i grozi ujawnieniem prawdy, która mogłaby ją pogrążyć. Mukkader czuje się osaczona. W trakcie tej konfrontacji Bea wraca do wypadku. Twierdzi, że w chwili zagrożenia Dzihan wybrał ją i dziecko, co ma dowodzić, że to ona jest dla niego najważniejsza. Dodaje też, że gdyby Hanchier sama się nie uratowała, zginęłaby w samochodzie. Idzie dalej. Przekonuje, że jeśli utrzymają kłamstwo, Dzihan wróci do domu i znów zamieszka z nią w rezydencji. Ten argument trafia do Mukader, choć wciąż nie rozwiewa jej wątpliwości. Sytuacja robi się jeszcze bardziej napięta. Bejza nie przestaje wywierać presji, a Nusret posuwa się do szantażu. Grozi, że jeśli nie poprze ich planu, powie Dzianowi, że od początku wiedziała o wszystkim. To ostatecznie przełamuje opór Mukader.

Oszołomiona wychodzi z sali i w drzwiach wpada na Dzihana, który właśnie zmierza do Bejzy. Pyta ją, czy już słyszała o wypadku i dodaje, że chce iść do lekarza, żeby porozmawiać o stanie bejzy. W tym momencie Mukader reaguje, zatrzymuje go. Doskonale wie, że jeśli Dzihan pójdzie dalej i zacznie zadawać pytania, prawda wyjdzie na jaw, a wtedy spełnią się groźby Nusreta. Wyjdzie na to, że od początku wiedziała o kłamstwie Bey, a to mogłoby kosztować ją utratę syna. Dlatego szybko przejmuje kontrolę nad sytuacją. Mówi, że już rozmawiała z lekarzem i bejzą, że wszystko jest w porządku. Dodaje też, że wkrótce zostaną wypisani ze szpitala. Powrót ze szpitala wcale nie przyniesie mu kader ulgi. Wręcz przeciwnie, będzie dla niej początkiem jeszcze trudniejszego etapu. Od tej chwili będzie żyć ze świadomością, że wnuk, na którego tak czekała, w rzeczywistości nim nie jest, a mimo to będzie zmuszona milczeć i tolerować kłamstwo, które sama pod presją pomaga podtrzymać. Na dziś to już wszystko. Mukader już zna prawdę i od tej chwili zaczyna się dla niej swoista droga przez mękę. Dziękuję serdecznie drodzy słuchacze za obecność na kanale, za wszystkie komentarze, za kciuki w górę i za subskrypcję. Do usłyszenia w kolejnym nagraniu.

Related Posts

Estelles födelsedagspresent till kungen – se fina ögonblicket!

I morgon fyller kung Carl Gustaf 80 år – men firandet har redan börjat! Nu har prinsessan Estelle överlämnat en present till sin morfar – och ögonblicket…

Estelles födelsedagspresent till kungen – se fina ögonblicket!

I morgon fyller kung Carl Gustaf 80 år – men firandet har redan börjat! Nu har prinsessan Estelle överlämnat en present till sin morfar – och ögonblicket…

Klara Hammarströms dubbla familjelycka! Snart kommer bebisen: ”Jättekul!”

Höggravida Kenza om namnvalet på bebisen: ”Broderat på vissa saker redan” Artisten Klara Hammarström, 26, har just nu ett fullspäckat schema som innebär mycket resande. De flesta…

Drottningarna på kungens 80-årsfest – här är hela listan

Det blir en födelsedag med extra allt. När kung Carl Gustaf firar 80 år väntas flera av Europas mest profilerade drottningar inta Stockholm. Gästlistan är så tung…

Estelles födelsedagspresent till kungen – se fina ögonblicket!

Prinsessan Estelle har gett en födelsedagspresent till sin morfar! I morgon fyller kung Carl Gustaf 80 år – men firandet har redan börjat! Nu har prinsessan Estelle…

Kungens ofattbara lyxfordon – här är allt du behöver veta – Hant

Redan som liten pojke drömde kungen om lantbruksmaskiner. Hans storasyster, prinsessan Christina, har berättat om hur den lille prinsen allra helst ville bli traktorförare – det var…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *