Nie podobało ci się jajko?
Nie, nie — było bardzo dobre. Po prostu myślałem o tym, co powiedziałaś, że odchodzisz. Mówiłaś, że nie masz gdzie się zatrzymać. Gdzie teraz będziesz mieszkać? Znajdę jakieś rozwiązanie.
Mówiłaś też, że ludzie gadają za twoimi plecami. A kiedy wrócisz, nie będą znowu mówić? Nie będzie ci to przeszkadzać?
Jakoś to przetrzymam. Z czasem zapomną… a nawet jeśli nie, znudzą się w końcu powtarzaniem tego samego.
Powiedz to też Hançer. Wczoraj chciałam, ale nie chciałam psuć atmosfery. Gdybym się teraz z nią żegnała, mogłabym nie być w stanie odejść. Dlatego lepiej wyjechać spokojnie, bez sprawiania jej przykrości. Jeśli naprawdę podjęłaś decyzję, nic nie powiem… ale możesz tu zostać tak długo, jak chcesz. Wiesz o tym, prawda? Chociaż… gość nie powinien zostawać zbyt długo.
Szczerze mówiąc, sam widok tego stołu sprawił mi ogromną radość. Nie potrafię tego opisać. Po śmierci mojej siostry to miejsce było dla mnie tylko czterema ścianami. Dziś znowu stało się domem. Kiedy poczułem zapach tostów, przez chwilę miałem wrażenie, jakby zaraz miała się tu pojawić. Chciałem się jakoś odwdzięczyć… ale chyba cię zmartwiłem.

Nie, to nie tak. To tęsknota. Bardzo tęsknię za siostrą. Czasem wystarczy przypadkowy kwiat na ulicy albo zapach chleba, żeby mi o niej przypomnieć. Właściwie szukam pretekstów, żeby o niej myśleć. Więc w pewnym sensie to mi pomaga, a nie szkodzi.
Ale jeśli wciąż chcesz odejść, nic nie mogę powiedzieć. Możesz zostać, ile chcesz. Ja jestem przyzwyczajona do radzenia sobie sama. W Stambule bardzo trudno się utrzymać. Najlepiej odejść, zanim człowiek się w tym wszystkim udusi. Kiedy już się gdzieś urządzę, zadzwonię do Hançer i dam jej znać.
Byłeś przy mnie w szpitalu, otworzyłeś mi swój dom… bardzo mi pomogłeś. Dziękuję ci z całego serca.
A gdybym zaproponował ci pracę… zostałabyś?
